Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2013

Moja mała przygoda z DIY


1. Zacznę od najłatwiejszej przeróbki, w długich spodniach z szalonym wzorkiem moje nogi nie prezentowały się zbyt korzystnie, krótkie cięcie sprawiło, że powróciły do łask. Postrzępione końcówki pewnie wyglądałyby lepiej, ale jestem zbyt leniwa. Radziłabym zostawienie kilka centymetrów więcej na ewentualne poprawki ja tego nie zrobiłam i troszkę żałuję.
 - mam nadzieję, że docenicie moje 'nożyczki' rysowane w paincie <3 

2. Potrzebujesz organizacji? Ciągle gubisz gdzieś swoje kolczyki? To tak jak ja :) kiedyś zobaczyłam  na jakimś kwejku czy innej tego typu stronie ten pomysł, a czemu by nie spróbować? Wykonanie dziecinnie proste. Potrzebna jest nam tylko sztywna tekturka, ołówek i nożyczki. Ja swoje drzewko jeszcze obkleiłam srebrną folią aluminiową, ale zapomniałam zrobić zdjęcie. Nie odpowiada ci kształt? Pobaw się! Widziałam biedronki, kotki, krokodyle, wszystko zależy od twojej wyobraźni. 

3. Pozostając przy organizacji chciałabym wam pokazać moje najnowsze, najbardziej pracochłonne dzieło. Po pocięciu kilku płyt miałam już wszystkiego dosyć, palce bolały, klej się skończył i w sumie nie wiedziałam nawet do czego mi to potrzebne. Aby w wewnątrz nie panował totalny rozgardiasz do środka wsadziłam tekturki z rolek od ręcznika papierowego, albo papieru toaletowego (wszystko co nawinęło się pod rękę), jestem z siebie dumna :D



Kingers

piątek, 31 sierpnia 2012

Mój nowy-stary worek

 
Kilka lat temu zaraz po powrocie ze szkoły zasiadałam przed telewizorem, włączałam TVN i z zapartym tchem oglądałam perypetie młodej buntowniczki-detektyw Weroniki Mars. Serial jednak skończył się już po 3 sezonach, a mi w pamięci pozostała jej wielka torba nabijana (nie wiem jak to nazwać)... dżetami? Postanowiłam, że kiedyś będę miała podobną. Gdy kupowałam to czarne nie wiadomo co, już miałam pomysł jak ją przerobić w ten marsowy deseń. Kupiłam srebrne pinezki i powbijałam jedną za drugą, tylko, że bałam się tego zabezpieczyć klejem, dlatego większość w bardzo krótkim czasie powypadało, a resztę zrezygnowana sama wyjęłam.

Tym razem chęć na zmiany przyszła sama, gdy zobaczyłam złote pinezki w empiku. Oto moja mała 'fotorelacja’:

Nie potrafiłam znaleźć zdjęcia, na którym torebka byłaby lepiej widoczna :(

torybka H&M

Jeżeli ktoś z was też chciałby wypróbować mojego sposobu to polecałabym:
- namalować sobie wcześniej kropki, w których umieścimy szpilki, aby odstępy były równe,
- zaopatrzyć się wcześniej w rękawiczki ja myślałam, że mam no, ale mój brat zrobił sobie z nich pękające baloniki, więc skończyłam z poklejonymi palcami,
- od razu wgniatać młotkiem  (na początku byłam leniem i nie chciało mi się schodzić do piwnicy, ale gdy palce odmówiły posłuszeństwa to chęci dziwnym sposobem jakoś się znalazły)

Powodzenia