poniedziałek, 8 lipca 2013

Niebieska sukienka

Najlepiej nic nie planować, a w szczególności zdjęć, bo nigdy nie wyjdą po twojej myśli. Ja dzisiaj też nic nie planowałam to Pola wpadła na szatański plan, myślę, że z cieszącym oko efektem. Liczę na to, że wybaczycie mi mój brak makijażu i rozczochraną czuprynę. Jak mam być szczera to strojenie się 'dla blogaska' mnie odpycha, czuję w tym fałsz, dlatego jeśli szukacie wymyślnych stylizacji to przykro mi, ale to nie ten adres. Ja mogę wam zaoferować tylko kilka fotek moich (w większości) lumpeksowych zdobyczy.
 | sukienka sh | torebka sh | buty elilu.pl | pasek bershka | oksy stragan |




Kingers

wtorek, 18 czerwca 2013

Kropki i kropeczki



Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie szalone mieszanie printów. Jak na razie trochę się boję i nie czuję  pewnie, więc poszłam na lekki kompromis. Będąc szczera muszę przyznać, że nie posiadam zbyt wielu wzorzystych ubrań  jestem na to zbyt zachowawcza. Człowiek naczyta się tekstów, że coś go pogrubi, skróci, wyjdzie z mody i w rezultacie z szafy wieje nudą i klasyczną przewidywalnością. Lato to najlepszy czas na zmiany, nie tylko w stylizacji, więc do dzieła! 

niedziela, 9 czerwca 2013

Na głowie kwietny ma wianek


Po dłuższej nieobecności spowodowanej maturami i brakiem pogody wracamy z hukiem w typowo letnich ubrankach. W tym sezonie ponownie  króluje jeansowa kurtka ! We trzy (razem z Polą) bez wcześniejszego umawiania się ją przyodziałyśmy. Ja na zdjęciu wyżej dumna jak paw pozuje w kurtcydze "z przeszłością" mojej pani fotograf ;)  Biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie założyłyśmy podobny element stroju muszę z bólem serca przyznać, że mało oryginalne z nas dziewczęta.

Ps. Prosimy o wyrozumiałość, ale miesięczna przerwa nie sprzyja pisarskiej kreatywności, chwilowo zdjęcia muszą wystarczyć, może z czasem odezwie się w nas elokwentna literatka, co do faszionistki nie miałabym złudzeń, wystarczy nam bycie szatniarką ;)

Patrycja & Kinga 

piątek, 26 kwietnia 2013

Stylowe czy obciachowe?

Pytanie stylowe czy obciachowe zadaje sobie ostatnio często patrząc na zawartość swojej szafy czy ludzi wokół. Śmieszne jest to,że to co teraz wydaje nam się obciachem za rok może byc ostatnim krzykiem mody! Tym bardziej, że moda lubi sie powtarzać. Do tej pory mam żal do mamy za wyrzucenie 'niestylowych' skórzanych toreb i dżinsowych koszul.
 Powracamy wiec do kolorów, mgiełek, lekkości a ja osobiście wracam do skarpetek z dziecińswa, koronki i kokardki rządzą ;D

 Uwielbiam pierścionki z Katherine,  jedyna ich  wadą jest to, że szybko się ścierają..


Ide szykować się na zakończenie roku a Wam życzę miłego dnia :)




Patrycja

sobota, 20 kwietnia 2013

Naleśniki à la E.Wedel

Nie sugerujcie się zbytnio proporcjami ze zdjęcia, ponieważ później dodałam więcej mąki i o wiele mniej wody.

Ciasto na naleśniki czekoladowe (około 10 sztuk o średnicy):
• 50 g masła,
• 50 g czekolady (użyłam Milki głupio zrobiłam, bo nie była cała ciemna, więc naleśniki wyszły jaśniejsze niż zwykle),
• 1 szklanka mleka,
• 1 łyżka kakao,
• 2 małe lub średnie jajka,
• 1/2 szklanki cukru (można dać mniej),
• 150 g mąki pszennej,
• około 1/3  szklanki wody gazowanej (lub mniej tak na oko :D)
Nadzienie:
Co komu w duszy gra, ja użyłam białego serka i wiśniowego dżemu, raczej odradzam wam nutellę, bo będzie 'za dużo cukru w cukrze'. Świeże owoce byłyby idealne.
Przygotowanie:
Do garnuszka włożyć masło w kawałkach i połamaną na kostki czekoladę. Wlać mleko, wsypać kakao i na małym ogniu, ciągle mieszając, roztopić masło i czekoladę. Odstawić z ognia, wbić jajka i wsypać cukier, zmiksować. Nadal miksując powoli dosypywać mąkę na gładkie ciasto. Odstawić na 30 - 60 minut. Do ciasta dodać 1/3 szklanki wody gazowanej i znowu zmiksować ^^. Można już zacząć smażyć naleśniki.
Smażymy tak jak zawsze.
Smacznego 


Kinga